PUCHAR PIĘKNY I TRUDNY ... 2006-03-12 19:00:17W rejonie Pilska zostały rozegrane 11 lutego zawody w narciarstwie wysokogórskim, które były zarówno edycją Pucharu Europy Środkowej, jak i Pucharu Polski. Organizatorem zawodów był Klub Skialpinistyczny Kandahar, który w schronisku na Hali Miziowej pod Kopułą Pilska, zorganizował bazę zawodów.
Dzieki skuterom, ratrakom, wyciągom narciarskim oraz własnym nogomw piatek 10 lutego zawodnicy dotarli na Halę Miziową pod Kopułą Pilska. Gęste opady śniegu i chmury zakrywające Pilsko nie zapowiadały łatwych zawodów następnego dnia. Jednak po wejściu do schroniska na Hali Miziowej wszelkie "zamglenia" ustepowały miejscu miłej, wręcz rodzinnej atmosferze, będącej zasługą samych zawodników. Każdy przecież ponosi ten sam trud treningów , wydatków na sprzęt narciarski, dojazdów na zawody... a w końcu tych wszystkich ludzi łączy jedna pasja - narciarstwo wysokogórskie. Zatem każde takie spotkanie jest pewnego rodzaju "świętem". Ważnym wydarzeniem. Każdy chce być doceniony, spróbować swoich sił w zmaganiach z innymi zawodnikami, samym sobą , a także górskim żywiołem. I to jest najpiekniejsze w tym sporcie. Po odprawie technicznej w piatkowy wieczór wszyscy zawodnicy "zatopili" się w w swoich pokoiach, które na te kilka godzinstały się ich warowniami. Strategia jest bardzo ważna częścią zawodów, tak samo jak perfekcyjnie przygotowany sprzęt. Sobota rano nie przyniosła zmian w pogodzie, a tylko mróz jakby bardziej "zacisnął" swe pazury wokół oszronionych drzew. O 8.30 - wśród zgiełku, na linii startu w trzech rzędach ustawiła się "słowiańska potęga". Zawodnicyw najmocniejszej kategorii zespołowej - senior, do pokonania mieli 20-kilometrową trasę i 1600 metrów deniwelacji.
Pierwsze podejście , po krótkiej pętli na polanieprzed schroniskiem , prowadziło stromą przecinką w lesie na Kopułę Pilska. Już na tym etapie uformowała się najmocniejsza grupa zawodników. Pierwszy zjazd w lesie, w kopnym śniegu, na Halę Szczawinystanowił sprawdzian umiejetności narciarskich. Dwa podejścia były mocno techniczne, z dużą ilością stromych zakosów. Po nich nastepował obfitujący w przeszkody terenowe zjazd do dna Potoku Cebulowego. Natomiast kierownik trasy Adam Matuszny na odcinku pomiędzy 14 , a 20 kilometrem trasy przygotował dwa odcinki linowe, które zawodnicy musieli pokonać z nartami przypiętymi do plecaka.
Innowacja w tego typu zawodach były skonstruowane progi śnieżno-lodowe tuż przed linią mety. Do ich pokonania zawodnicy musieli użyć raków. Okazało się, że nawet na tym krótkim , technicznym odcinku zespoły mijały się w ferworze walki. Był to bardzo widowiskowy element zawodów. Po przekroczeniu linii mety standardowe sprawdzanie sprzętu, a potem upragniony odpoczynek.
W kategorii zespołowej seniorów wygrala znakomita para słowackich skialpinistów Milan Madaj i Peter Svatojansky. Z polskiej ekipy najlepszy wynik osiągneli Szymon Zachwieja i Jacek Żebracki.
Puchar Pilska przeszedł już do historii, a kompletne wyniki tych zawodów są dostępne na stronie www.pza.org.pl oraz na stronie organizatora www.kandahar.miconet.pl. Zawody można uznać za udane, a trasa niewątpliwie zasługuje na mianomocno technicznej. Gratulacje dla organizatorów.
Tekst: Kuba Brzosko
Źródło: TYGODNIK PODHALAŃSKI |