zaloguj automatycznie
 Login
 Hasło
Rejestracja
Zapomniałem hasła
Aktualności  |  Sklep górski  |  Antykwariat  |  Forum  |  fotoForum  |  Ogłoszenia  |  Góry  |  Galerie  |  Wyprawy  |  Ekipa  |  Konto
Noclegi | Kuchnia | Narty i deska | Organizacje | Szkoły Wspinaczkowe | Wiedza praktyczna | Ranking fotografii | Ekspedycje | Wydarzenia
    szukaj » | zaawansowane »
Góry, Wspinanie,
Turystyka
pomóż utrzymać stronę KLIKNIJ
Ogłoszenia Nieruchomości Samochody - pasaż Handlowy KUPUJESZ.pl
Materiały budowlane Warszawa
Polecamy
13 Warszawski Przegląd Filmów Górskich
14. Krakowski Festiwal Górski 2-4 grudnia
Zapraszamy na pokaz slajdów "Kamczatka" ...
Sklep górski
PLECAK VARAS 25L Elbrus (varas25e)

Plecak Varas jest nowoczesnym bagażem, wykonanym w jaskrawych i przykuwających oko kolorach. System pasów zapewnia lepsze dopasowanie sprzętu. Został on zaopatrzony w pas biodrowy i piersiowy pasek stabilizujący. Dwie komory i dwie kieszenie boczne p

Cena: 140.24 PLN
POLAR DAMSKI RADDA ELBRUS (RADDA)

Radda to lekki i wygodny polar w modnym, wiosennym kolorze. Zapewnia ciepło w chłodniejsze wieczory i gwarantuje komfort podczas spacerowania, zwiedzania czy zajęć na świeżym powietrzu. Solidne szycie i dobry materiał Radda to dobrej jakości materi

Cena: 99.99 PLN
Lhotse Trok z klamerką zwykłą (pzl)

Trok z klamerką zwykłą firmy Lhotse

Cena: 4.00 PLN
Menażka 3 częściowa (690004289)

Zestaw trzech naczyń z przymocowanymi na stałe uchwytami. W skład zestawu wchodzi jedna pokrywka o pojemności 0,30 l pełniąca rolę również patelni oraz dwa głębokie naczynia o pojemności 1,25 l oraz 0,85 l. Menażka przeznaczona do podawania posiłków

Cena: 61.90 PLN
Vango Plecak Trail 25 Vango (tra25v)

Plecy wykonane w systemie AirForce optymalne chłodzenie i wentylacja.Regulowane szelki z siatką.Pojemne kieszenie boczne zapinane na zamek

Cena: 109.50 PLN
Antykwariat Górski
KRAWCZUK Aleksander, Groby Cheronei. P ...
MAPY w pionie. Wielobarwny plakat Kież ...
LORENTOWICZ Irena, Oczarowania. Przedm ...
ROLLE Antoni Józef, Wybór pism. Tom I - ...
TRUDNA droga do Polski. 90 rocznica bi ...
KUREK Jalu, Bestia. Kraków /1973/. Wyd ...
LISKO und Mezolaborc. Zone 8. Col. XXV ...
http://www.turnia.pl -> Ekipa -> Wyprawy

Gierlach 1-3 maj 2002


2005-03-13 00:30:21
Grań ze Szczerby TetmajeraZima 2001/2002 była dla mnie najbardziej intensywną w wyjazdy. W grudniu byłem dwa razy, w Tatrach Zachodnich i na sylwestra w Pięciu Stawach, potem w marcu dwa wyjazdy na grań i wreszcie owy wyjazd na weekend majowy. Cel jeden Gierlach. Wyjazd był z inicjatywy Rafała Lichwały, choć jak chyba każdy chodzący po Tatrach marzyłem o wejściu na najwyższy szczyt. Jak wiadomo na Gierlach nie prowadzą żadne szlaki, toteż pozostało mi w moich planach posilać się przewodnikami. Zdobyłem przewodnik Tadeusza Szczerby "Słowackie Tatry Wysokie", który to opisuje większość nieznakowanych wejść na liczne szczyty i przełęcze. I tak dowiedziawszy się i przeczytawszy wiedziałem jakie drogi turystyczne prowadzą na szczyt szczytów Tatr.
 W grudniu przez internet poznałem Rafała Lichwałę - taternika z Poznania. Jakoś tak się ułożyło, że zdecydował się pojechać ze mną na grań Tatr Zachodnich, tam się poznaliśmy osobiście. Wtedy to opowiedział mi o nieudanym grudniowym ataku na Gierlach przez żleb Walowy. Mijały tygodnie, a ja postanowiłem weekend majowy spędzić pod Gierlachem i zaatakować szczyt. Okazało się, że i Rafał ma podobne plany, z tym że chce wyrównać rachunki z Walowym żlebem. Niestety owej drogi nie było w przewodniku Szczerby co oznaczało, że są tam już trudności taternickie. I rzeczywiście są, Paryski na temat tej drogi napisał, że jest to I-II. Należy jednak pamiętać że jest to letnia wycena i mimo że na dole chodziło się już w krótkim podkoszulku to w górach panowała dalej zima. Na Gierlach zjechało nas się chyba z 11 osób, z tego 7 spało w schronisku a chłopaki z Rybnika w namiotach. Ale od początku.
 Wyjazd w nocy z 30 kwietnia/1 maj, niestety od Radomia miałem wsiąść w "Rzeźnię" z Wawy. Pociąg przyjechał opóźniony godzinę i na dodatek był maksymalnie zapchany. Na peronie było z 50 osób, które zaczęły bezwładnie biegać między wagonami próbując otworzyć drzwi. Ludzie ściśnięci jak sardanyki w pociągu trzymali drzwi aby nikt nie otworzył. Ja też dołączyłem do biegających i zacząłem szarpać za drzwi klnąc. Niespodziewanie z drzwi wagon obok otworzyły się, ktoś wysiadał, ja pędem do nich a za mną cała chmara podróżnych. Wbiłem się! Czułem się szczęśliwy choć wiedziałem, że nie będzie to wygodna jazda. Za mną o dziwo wskoczyło jeszcze z 8 osób. Niestety prawie wszyscy czekający w Radomiu pozostali na stacji. W Kielcach dołączyli jeszcze jeden wagon, do którego się przesiadłem i zdobyłem miejsce do siedzenia. W podobnych warunkach podróżował z Wrocławia Jarek.
 Z Jarkiem spotkałem w Zakopcu, razem mieliśmy już wspólne doświadczenia z Mount Blanc wiec przywitanie zostało sowicie oblane piwem na Łysej Polanie. Tam wygrzewaliśmy się pół dnia i z piwkiem w ręku czekaliśmy na jakiś autobus. A był to 1 maja więc i Słowacy świętowali, co spowodowało chyba 3 godzinne oczekiwanie na autobus.
FILM01  Z Jarkiem spotkałem w Zakopcu, razem mieliśmy już wspólne doświadczenia z Mount Blanc wiec przywitanie zostało sowicie oblane piwem na Łysej Polanie. Tam wygrzewaliśmy się pół dnia i z piwkiem w ręku czekaliśmy na jakiś autobus. A był to 1 maja więc i Słowacy świętowali, co spowodowało chyba 3 godzinne oczekiwanie na autobus.
FILM02  Jareczek się postarał i kupił małpy (urządzenia do asekuracji, wpinane w linę) Petzla we Wrocku, dzięki którym mogliśmy iść i asekurować się na rozpostartej linie, nie mając zbyt wiele umiejętności zakładania stanowisk i wszystkiego co związane z linami. Na Łysej wsiadając do ichniego pksu spotkaliśmy Piotra, który jak się okazało też przyjechał na Gierlach. I tak w trójkę dojechaliśmy do Starego Smokowca. Tam myśleliśmy, że podjedziemy na Hrebenok, ale nie było nam dane, wiec zasiedliśmy do obiadu i oczywiście słowackiego Bażanta. Tak będąc już po kilku zadecydowaliśmy koło 17 że mimo wszystko trzeba się jakoś dostać do tego okropnego molocha w dolinie Wielickiej. Nie pozostało nic jak tylko nałożyć plecaki i iść. Droga była całkiem przyjemna choć dość długa. Po ok. 1,5 godziny w lesie dostrzegliśmy wreszcie nasz cel.
FILM03  Potem jeszcze odpoczynek na polance usłanej przebiśniegami i krokusami i tak oto tuż przed zmrokiem dotarliśmy do schronu. Tu na nas już czekali chłopaki z pozostałej ekipy. Zajęliśmy pokój i umówiliśmy się na punkt 5 wyjście ze schroniska. Rybnik jak wcześniej pisałem poszedł spać gdzieś pod namiotami.
 4 Pobudka! Coś strasznego, jeszcze nie odespaliśmy pociągów, a już trzeba wstać. Krzątanie, mycie, pakowanie, jedzenie, jak to zwykle. 5 Rano wymarsz. Niestety chłopaków z Rybnika nie ma, nie czekamy idziemy sami. Jeszcze ciemno, idziemy o czołówkach, jest zimno ok. 0C, podchodzimy na gładki stok masywu Gierlacha. Pod nami światła Smokowca, Popradu i innych miast i wsi. Zaczyna świtać, niebo nabiera najróżniejszych kolorów, za nami pojawia się sylwetka Sławkowskiego, idziemy, gasimy latarki, zaczyna być szaro, widać coraz więcej. Odwracamy się i widzimy przecudną grę świateł, Sławkowski zasłania nam słońce, rzuca ogromny cień, a nad nim żółto-czerwona wstęga promieni świetlnych. Czegoś takiego nie widziałem jeszcze w Tatrach, wyjmujemy kamerę i filmujemy, robimy zdjęcia. Idziemy dalej.
FILM04  Mi jakoś ciężko, a przecież niemal co miesiąc jestem w Tatrach, a ciężko oddycham i jakoś tak niewygodnie. Zwalniam tępo ale idziemy. Rafał i reszta są już daleko w przodzie, dochodzimy do Batizowieckiego Stawu, nareszcie odpoczynek. Zjadam batona, herbatka, no wreszcie są siły. Słońce jeszcze nisko. Niestety nad stawem widoczność w górę 300-500 metrów, wyżej chmury. W ogóle nie wygląda to za dobrze, jest szaro i przelewają się mgły przez szczyty. Pokazuje się nam Batizowiecki szczyt. Jest piękny, ostry, dziki. Dla mnie to taki mały Gierlach, przez podobne wcięcie. Myślę sobie czy jest szansa wejść kiedyś na niego? Koniec przerwy, idziemy dalej. Teraz już po śniegu, w przedzie widzimy naszych towarzyszy. Teraz idziemy po śladach wydeptanych przez nich. Do pokonania są dwa piętra doliny.
FILM05  Śnieg jest mokry, Gierlach zawinięty szalem chmur, które co chwila spadają niemal na nas. Koszysta pięknie góruje nad okolicą, jest niemal odsłonięta, tylko jak korona na szczycie przelewa się mgła. Patrzymy na Słowację, tak tam już wstał dzień, słońce świeci, niebo błękitne. Myślę sobie, zawsze tak jest że nad dolinami błękit a w górach kotłują się chmury. Dochodzimy na pierwsze piętro doliny. Z tąd skręca się w prawo w Batizowiecki Żleb. Odpoczywamy. Gubimy ślady, przez chwilę błądzimy, torowanie w śniegu po kolana nie jest przyjemne. Idzie ktoś z tyłu. 3 osoby, myślę może Rybnik. Nie to przewodnik z turystami. Patrzy się na nas co robimy, pada pytanie "Taternicy?", "Tak" odkrzykuję i idziemy dalej. Teraz już widzi, że nie idziemy w Batizowiecki. Podejście na drugi próg. Trochę ciężko, ale rozkręcam się. Po prawej widzimy ogromny, pionowy próg Batizowieckiego żlebu, z którego spada zamarznięty wodospad.
FILM06  Liczę już metry chyba już 2200 npm. Jeszcze 400 metrów do szczytu. 9 Rano wchodzimy w Walowy Żleb. Tu czekają na nas chłopaki. Nakładamy Kaski, czekany zamiast kijków, raki na nogi. Tu zaczyna się robić stromo, ale nie jest najgorzej.
FILM07  Ruszamy, Współczuje tym co prowadzą, oczywiście to Rafał ryje ślady. Idziemy coraz wyżej. Stromizna rośnie, podobnie jak w rysie Rysów. Rafał kluczy między skałami i płatami śniegu. Wchodzimy w chmury, myślę: szkoda że nic nie będzie widać.
FILM08  Wychodzimy na przełęcz, jest wąska, coś jak Kozia. Z Rafałem wchodzimy na stok Zadniego Gierlach, znajdujemy sporą półkę. Jemy coś, doubieramy się. Na przełęczy już wieje "wietrzyk", jest koło 10 i jeszcze nie wiemy, ile będziemy szli. Rozpoczynają się przygotowania do wejścia w grań. Widoczność niestety żadna, ale liczymy, że chmury choć na chwilę się podniosą i pokażą nam Tatry swoje doliny i szczyty. Na razie jeszcze nie widać za bardzo naszej grani, zaledwie kilka metrów w górę.
FILM09  Wtem, nagle wietrzysko przepędza mgłę, naszym oczom pokazuje się wielka, wręcz gigantyczna grań, która kończy się gdzieś w chmurach, im wyżej patrzę tym ostrzejsza jest. Jesteśmy z Jarkiem pod wrażeniem, odczuwamy nawet strach czy to nie za wysokie progi na "Jasia" nogi. Wydziela się adrenalina, teraz wiem po co w górach chodzi się po coraz trudniejszych drogach.
FILM10  Rafał zaczyna prowadzić, wspina się zgrabnie i uważnie wyszukuje miejsc do złapania się. Na początku nie jest trudno. Kiedy Rafał zakłada stanowisko uspokajam się, wiem że będę szedł zaasekurowany. Wpinam małpę w Linę i idę jako drugi.
FILM11  I oto kolejna niespodzianka, chmury odsłaniają nam sporą cześć Tatr, Widzimy Bielskie i doliny wokół oraz Zadni Gierlach. Na Zadnim wypatruję części rozbitego dawno temu samolotu. Naglę coś błyska, tak to kawałek skrzydła. Byłem zdziwiony, że po tylu latach spokojnie sobie leżą te szczątki, nikt ich nie usuwał. Może to i dobrze, nie należy zakłócać takich miejsc.
FILM12  Chmury znowu zasłaniają widoki, ale wspinaczka trwa dalej, taniec mgieł i wiatru to nasza rozrywka przez najbliższe 7 godzin.
FILM13  A o to jest i ona Zawsze piękna, z podwójną koroną, nasze Tatrzańskie K2 - Wysoka. Nieśmiało słońce przebija się przez chmury i widzimy coraz to większe części Tatr. Lecz walka z górą trwa nadal. Idziemy trochę powoli. Jest nas 7 osób i dwie liny, ale idziemy.
FILM14  Po wejściu stromą granią, dalszy odcinki to grań "pozioma". Oczywiście z wcięciami, przełączkami i Turniami. Niekiedy grań robi się bardzo wąska. Jedno stanowisko było założone, tak, że była tylko jedna półka, na stopy, pozostali czekali na turniach obok, Rafał musiał w zwisie asekurować.
FILM15
FILM16
 Niekiedy stając na takiej Turni wydaje nam się, że jesteśmy wyżej niż na oznaczonym wierzchołku. Tak sobie gdybamy, że być może specjalnie nie najwyższy wierzchołek jest oznaczony jako szczyt, tylko najłatwiejszy w swojej dostępności i jeden z najwyższych zarazem wierzchołek wystający wprost ze żlebu Batizowieckiego. My przynajmniej mamy satysfakcję, że staliśmy na każdym, wiec i na głównym, który by to nie był.
 Nareszcie ostatni wierzchołek. Po wielu godzinach. Pogoda jakby zrobiła nam niespodziankę i odsłoniła Tatry.
FILM17  Pozostało tylko zejść na dół. Pierwszy odcinek postanowiliśmy zjechać, choć może nie było bardzo niebezpiecznie, ale przy okazji się zabawiliśmy.
FILM18  Dalsza część zejścia to u jednych dupozjazd. Ja zaś musiałem schodzić na nogach, bo nie miałem odpowiednich spodni. Omal nie przepłaciłem tego rakami w plecach. Adaś był nade mną i zaczął zjazd, niestety nie mógł już wyhamować i jedyne, co zdążył zrobić to krzyknął. Nawet nie wiem co, ale pamiętam te ułamki sekund, kiedy się odwracam i widzę pędzącego Adama na mnie z prędkością pociągu, z ostrzami raków skierowanymi w moje plecy, odruch bezwarunkowy, skok w bok i przeturlanie całym ciałem, uratowały mnie od katastrofy.
 Do doliny zeszliśmy już na zachód słońca. Jeszcze jeden odpoczynek i mozolny powrót do schroniska przy latarkach. W Schronie meldujemy się o 22, kuchnia już zamknięta, ale udaje mi się jakoś wydębić kilka piwek.
 Następny dzień to pora relaksu, mycia, jedzenia i pakowania.
FILM19  Pogoda zrobiła się idealna. Mieliśmy jeszcze plany przeskoczyć do Teryho i później na Lodowy, ale jakoś nas pogoda rozleniwiła.
 Potem został tylko powrót.
Strona nie posiada jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy

Zaloguj się, aby dodać nową wiadomość.
  zaloguj automatycznie
 Login
 Hasło
Rejestracja
Zapomniałem hasła

Połączenie z górami :
Zarejestrowany
06-02-2005
Zobacz inne strony autora : Robert Skassa
Zobacz inne strony autora : Robert Skassa rskassa Zobacz inne strony autora : Robert Skassa Zobacz inne strony autora : Robert Skassa

Dołączona galeria :

GIERLACH - maj 2002 - wejście przez Przełęcz Tetmajera (Gerlachovské sedlo)
1 Ja z Jarkiem, pierwszy widok na Gierlach, zbliżamy się do Śląskiego Domu Ja z Jarkiem, pierwszy widok na Gierlach, zbliżamy się do Śląskiego Domu Rank.: 1
Klikn.: 1143
Opin.: 0
2 Gierlach i polanka w Dolinie Wielickiej Gierlach i polanka w Dolinie Wielickiej Rank.: 1
Klikn.: 981
Opin.: 0
3 Wchód słońca nad Sławkowskim Szczytem Wchód słońca nad Sławkowskim Szczytem Rank.: 1
Klikn.: 1083
Opin.: 0
4 Poranek Poranek Rank.: 1
Klikn.: 955
Opin.: 0
5 Pierwsze spojrzenie w Batizowiecką Dolinę Pierwsze spojrzenie w Batizowiecką Dolinę Rank.: 1
Klikn.: 1045
Opin.: 0
6 Przy Batizowieckim Stawie Przy Batizowieckim Stawie Rank.: 1
Klikn.: 1008
Opin.: 0
7 Jarek przy Batizowieckim Stawie Jarek przy Batizowieckim Stawie Rank.: 1
Klikn.: 973
Opin.: 0
8 Batozowiecki szczyt z podejścia pod ścianę Gierlachu Batozowiecki szczyt z podejścia pod ścianę Gierlachu Rank.: 1
Klikn.: 1009
Opin.: 0

więcej fotografi





Google
 
Web www.turnia.pl

Strony Autora
Robert Skassa - Kilka słów o mnie i moic...
Skitury w Tatrach w okolicach Murowańca
Okolice Gierlacha połowa maja 2008
Pięć stawów kwiecień 2008
Zawrat i Szpiglasowa Przełęcz widziane n...
Majówka 2007 w Tatrach z moją rodzinką!
Tatry Słowackie Wysokie 12-13 maj 2007
Tatry, październik 2006, Gąsiennicowa - ...
Tatry - Kasprowy Wierch, Pańszczyca, Gra...
MONT BLANC - Alpy Francja lipiec 2002
więcej
Współpraca
Forum
komentarz: Awaria techniczna usunieta
komentarz: Nie ruszając się z Białej Wody... #2
komentarz: To był dobry dzień...
komentarz: Gerlach
komentarz: Nie ruszając się z Białej Wody... #1
komentarz: Tatrzańsko-beskidzko-bieszczadzkie wschody i zachody
komentarz: Wycieczka na Mincol
komentarz: Udane polowanie na pogodę
komentarz: 9. Warszawski Przegląd Filmów Górskich startuje dzisiaj
zarabianie za wspinanie i jazde na nartach w Alpach i blogowanie o tym
fotoForum
Na dziesiątej :)
Dobrze jest obejrzeć ciepłe, jesienne zdjęcia podczas zimowego poranka...
Wydaje mi się, że Kozi jest na tym zdjęciu przesłonięty przez Skrajny Granat, a ...
Zacne stadko ;)
Fakt-rozrzut masz niezły :)
Szokował i prowokował - Wielki Mistrz. Szkoda, że Podhale okazało się dla nie...
Gdziekolwiek by nie było to zawsze warto !
Ogłoszenia
inne: Usługi przewodnika tarzańskiego
wyjadę: Andaluzja -wspin na całą zimę.
inne: Akademia Innowatorów i Strategów - organizacje turystyczne
inne: Wycieczki w Tatry
kupię: Śpiwór puchowy i kurtka puchowa
oddam: Nocleg Wegry Mezokovesd ZSory
Dodaj ogłoszenie
Wiedza praktyczna
   Wspinaczka
      trening
      szpej
      aklimatyzacja wysokogórska
   Trekking
      trening
      sprzęt
      bezpieczeństwo
   Skitury i skialpinizm
      bezpieczeństwo
      sprzęt
      trening
      trasy
   Biegi górskie
   Asekuracja
      węzły
      w skałach
      w lodzie
      na lodowcu
   Biwak letni
      sprzęt
      przygotowanie
   Biwak zimowy
      sprzęt
      przygotowanie
   Odzież
   Obuwie
Top Wizytówki
GOup Szkoła Wspinania
Kwatera w górach Gorcach/Podhale Skawa k...
Muzeum Tatrzańskie Zakopane imienia Dra...
krowie oko slack line team
Sklep turystyczny K2 Sport Lublin, ul. O...
Dodaj swoją za darmo
NOCLEGI
Hotele
Pensjonaty
Kwatery i pokoje
Agroturystyka
Schroniska
Campingi
Kwatery Prywatne
KUCHNIA
Restauracje
Obiady domowe
Puby, Kawiarnie
KULTURA
Galerie
Muzea
Teatry
NARTY I DESKA
Wyciągi
Nauka jazdy
Wypożyczalnie
ORGANIZACJE
Szkoły Wspinaczkowe
Kluby Alpinistyczne
Kluby Turystyczne
Kluby Wysokogórskie
Pozostałe
Rejestracja | Klub | Galerie | Wyprawy | Antykwariat górski | Noclegi | Kuchnia | Narty i deska | Organizacje | Linki | O nas | Kontakt
Online: 107; zalogowanych: 0   © 2005-09 www.turnia.pl - Góry, wspinaczka, przygoda